Blog > Komentarze do wpisu
Tęsknota

Zarzuciłam okiem na zaokienny świat...i....zatęskniłam za zielonością, świergoleniem, zapachem soczystej trawy...jednym słowem za WIOSNĄ...

Już się "nasyciłam" zimową aurą...już mnie ta biel w oczy razi...i mam serdecznie dość ubierania się na cebulkę- co powoduje sapkę;) jak u niemowlęcia- bo jakoś tak mi ociężale jest a i wykonanie pochyłów nie jest takie proste...

Mam dość siłowania się z kozakami;)...i w ogóle chcę słońca i pierwszych piegów na nosie;)

No to powstał taki protest-tekst;)

Samopoczucie nadal nijakie- oddychanie trudne, lekkie przyduszanie i takie tam- chyba muszę ten stan zaakceptować i tyle, więc z pokorą biorę na klatę wszystkie dolegliwości i staram się nie marudzić;)

Otrzymawszy gotówkę od Osobistego Ojca ( hip hip huraa!)- zamówiłam na necie wózek...i generalnie dużo innych rzeczy pozamawiałam...a część skutecznie wylicytowałam za grosze- co oczywiście bardzo mnie cieszy...bo mam jakąś obsesję ostatnio, że muszę- MUSZĘ! wszystko zabezpieczyć "w razie czego"...tzn. gdyby jakiś nieoczekiwany szpital albo cuś...to ja muszę mieć pewność ,że Amelka jest zabezpieczona...jakoś tak z góry założyłam ,że Ony nie bardzo by dał radę;)...

Oszalałam na widok pewnej sukieneczki...:)i wyallegrowałam za śmieszne 10 zł:) i jestem cała hepi:)...

No jakoś mnie tak pokręciło...ale na szczęście topniejące środki na koncie...powstrzymują mnie od dalszych poszukiwań;)...czyli ciąg dalszy uzupełniania TegoCoPotrzebne w miesiącu marcu...

Bo może ten wpis brzmi jakoś tak nierozsądnie...ale te zakupy są naprawdę przemyślane i nic ponad to co niezbędne- muszę się pousprawiedliwiać...

i w tyłku mam przesądy, że za wcześnie, że przynosi pecha takie kupowanie, że się czeka do porodu...czy ledwie przed...

bo wiem...że jak już WSZYSTKO będę mieć...będę mogła sobie spokojnie "ciążyć" dalej...i bezstresowo czekać na przyjście dziecięcia na ten świat:)

i mam dylemat " ściąć włosy czy nie"...jeszcze wczoraj byłam zdecydowana podciąć grzywkę i długość kudełków...a dziś jakoś mi się taki fajny nieład na łepetynie zrobił , który autentycznie mi się "podobuje" - no i pewność co do ścięcia minęła...

czyli odpuszczę sobie fryzjera...no i będę szczera- zarówno aura zaokienna jak i perspektywa odziewania się na eskimosa bardzo mnie zniechęca;)

Wiosno, wiosno gdzie jesteś?????

 

środa, 03 lutego 2010, m-toja
Komentarze
2010/02/03 12:14:45
podzielam tęsknotę, mi się chce już ogródek siać, trawę kosić :)
-
2010/02/03 14:00:14
Iksia Tobie to wcale się nie dziwię- jak czytam to ta zima daje Wam wszystkim nieźle popalić
-
2010/02/03 14:59:52
Dziś już zima się kończy. Podobno:)
-
2010/02/03 22:50:16
Zabocku- taaaak??? spoglądając za okno to chyba raczej nie:(