Blog > Komentarze do wpisu
Słońce

czyli powinien powstać wpis optymistyczny;)

No bo faktem jest ,że gdy świat się opromieni jakoś tak lepiej człowiekowi...ale...ALE...( a co ale być musi) takie opromienienie bezwzględnie pokazuje wirujący kurz w powietrzu i klasycznie osiadający na sprzęcie i meblach...rozświetla wszędzie rozsiawające się kłaki zwierząt wszelakich...pokazuje zakurzone i brudne okna...

czyli jak widać wyżej włączyło mi się pedantyczne nastawienie do życia...i generalnie wszystko to delikatnie ujmując wnerwia mnie...

i być może przeszłoby mi- gdyby nie to ,że moje osobiste ograniczenie w postaci rozdętego brzuszyska , upośledzonej ruchliwości i przy "byle czynności wymagającej troszkę wysiłku" przejmujący ból podbrzusza...NIE POZWALA mi na zrobienie porządku z tym wszystkim...

czyli są chęci- a nawet nagląca potrzeba jest...a sił brak- ot pokrętność losu...

zapewne i tak zakasam rękawy- bo NIE WYTRZYMAM;)!- nagle sobie uświadomiłam ,że tutaj odzywają się geny Ojca- na szczęście napadowo;) który to potrafił złapać za kark i rzec- widzisz TU jeszcze jest paproch! ( oczywiście ja jestem w wersji lajt a Ojciec to inna bajka - niekoniecznie fajna)

Ja na szczęście za kark nie łapię...ale potrafiłam być jędzowato-marudna i OCZYWIŚCIE nikt mnie nie rozumiał!

Czyli jest to MÓJ problem- bo tylko mnie to wszystko przeszkadza...tia...

ech..

no nie wytrzymam...

idę sobie powalczyć z...kurzem , kłakami i takimi tam;)

piątek, 05 lutego 2010, m-toja
Komentarze
2010/02/05 14:44:58
jestem pełna zrozumienia dla problemu tym bardziej że w pracowni mam słonce na full 24/dobę. Dlatego siedzę teraz zwykle w kuchni bo tu jest zawsze półmrok.
I dlatego m.in doczekać się już nie mogę tego porodu bo wtedy wreszcie jak ruszę ze szmatą i ścierą... i te okna... ołomatko.
a na ten fruwający kurz to znalazłam sposób. Nawilżacz powietrza z jonizatorem. Zdecydowanie mniej tego fruwa. Polecam. Bo koszt nieduży.
-
2010/02/05 16:28:40
pampersa no zobacz muszę pomyśleć o tym nawilżaczu...i jak dobrze ,że KTOŚ mnie w końcu rozumie:)
-
2010/02/05 20:31:11
OJ to sie troche napracowalas fizycznie przy tym ganianiu ze szmatka, ale taka gimnastyka czasem dobrze robi, byle ostroznie :)
-
2010/02/06 18:14:47
Ja tez rozumiem. Tylko, że ile by tych kurzy nie pędzić, zawsze są zaraz nowe i nowe. A Ty zmachana dalej masz poczucie, że JESZCZE SĄ PAPROCHY.
Pies z nimi tańcował.
-
2010/02/07 17:32:20
oj takie paprochy są wkurzające. Potrafią się pojawić zaraz po sprzątaniu. A tu jeszcze pojawia się instynkt wicia gniazda - wszystko ma lśnić non-stop!